- Matera – kiedyś powód do wstydu, dziś duma Włoch
- Słynne włoskie powiedzenie dolce vita, kontrastuje z gorzkim świadectwem i tragiczną historią mieszkańców Matery
- Matera jest uważana za jedno z najstarszych stale zamieszkanych miejsc na świecie. Badania wykazały obecność człowieka na tym terenie już w epoce kamienia łupanego (późny paleolit czyli nawet 10 tys. lat p.n.e)
- W pradawnych czasach ludzie używając prymitywnych narzędzi drążyli miękkie wapienne skały wznoszące się nad potokiem Gravina. Taka lokalizacja miała dwa plusy. Po pierwsze bliskość wody, bo drugie usytuowanie jaskiń i grot na ścianach wąwozu ułatwiało ewentualne działania obronne
- Przerażający jest fakt, że jeszcze w XX-wieku mieszkańcy miasta wciąż żyli jak troglodyci, zamieszkując w tych samych jaskiniach co ich przodkowie sprzed dziesiątek tysięcy lat
- O uwłaczających warunkach życia mieszkańców Matery świat dowiedział się dzięki Carlo Leviemu, lekarzowi, mieszkającemu na co dzień w Turynie. Był on zagorzałym przeciwnikiem ideologii faszystowskiej, za co ówczesne władze zesłały go na południe Włoch
- To co tam zobaczył totalnie go zszokowało. Rzym wraz z bogatą północą kraju albo nie zdawały sobie sprawy albo zamiatały pod dywan problemy z jakimi borykało się południe Italii. Levi wszystkie swoje doświadczenia przelał na papier i opisał w książce „Chrystus zatrzymał się w Eboli” wydanej w 1945 roku
- Miasto Eboli z tytułu publikacji znajduje się na południe od Neapolu. Autor obrazowo wskazał, że obszar Włoch leżący na wschód od miasta został zapomniany przez świat i samotnie zmagał się z biedą i zacofaniem cywilizacyjnym
- W jednym z pierwszych wątków książki, poznajemy relację Luisy (siostra Carlo Leviego, również lekarz), która udaje się do Matery na spotkanie z bratem. Luisa idzie ulicami Matery opisując to co widzi. Przedstawiony obraz miasta jest wstrząsający i przerażający. Skala jaką bieda osiągnęła w mieście oraz urągające ludzkiej godności warunki życia są trudne do wyobrażenia
- Wielodzietne rodziny żyły w wykutych w skale kamiennych grotach, w których nie było okien i drzwi. Jaskinie były pozbawione dostępu do wody, elektryczności i kanalizacji, a we wnętrzach ludzie mieszkali razem ze zwierzętami gospodarskimi (kurami, końmi i osłami). Wszechobecna była wilgoć i smród
- W owych ciemnych dziurach o ścianach z ziemi, widziałam łóżka, nędzne graty i łachmany. Na podłodze leżały psy, barany, kozy i świnie. Każda rodzina ma do rozporządzania jedną taką jamę i sypiają tu wszyscy razem: mężczyźni, kobiety, dzieci i zwierzęta. W ten sposób żyje dwadzieścia tysięcy ludzi. Dzieci bez liku. W upale, w chmarach much, w kurzu jest ich pełno wszędzie, zupełnie nagich albo okrytych jakimś łachmanem – relacjonuje Luisa
- Brud, głód, odór, muchy, wszy, wysoka śmiertelność noworodków, powszechny analfabetyzm – takie słowa najlepiej opisują realia życia w kamiennych slumsach. Dość powiedzieć, że w takich nędznych warunkach mogło żyć nawet 20.000 mieszkańców
- Siostra Leviego opisuje wychudzone i schorowane gromady dzieci – nie widziałam nigdy takiego obrazu nędzy, a przecież jestem przyzwyczajona już, z racji mego zawodu, mieć do czynienia co dnia z dziesiątkami dzieci biednych, chorych i źle utrzymanych. O tak rozpaczliwym widowisku nie miałam jednak pojęcia. Patrzyłam na dzieci siedzące przy drzwiach w gnoju, w słońcu, z oczyma na pół przymkniętymi, o powiekach czerwonych i nabrzmiałych. Muchy wciskały się do chorych oczu, a dzieci nie czuły, że im muchy włażą do oczodołów
- Przerażające warunki bytu powodowały rozwój chorób (malaria, febra, tyfus) i wybuchające często epidemie
- To była jaglica. Wiedziałam, że tu panuje, ale widok choroby w tak strasznym brudzie i w tej nędzy był przejmujący. Spotkałam też inne dzieci z twarzami pomarszczonymi jak u ludzi starych i wysuszonych z głodu, o włosach pełnych wszy i nieczystości. Większość z nich miała brzuchy wzdęte, olbrzymie, a twarze żółte i cierpiące wskutek malarii. (…) Widziałam wiec w tych jaskiniach ciemnych i cuchnących, leżące na ziemi dzieci, przykryte jakimiś łachmanami i dzwoniące zębami w ataku febry. Inne znów wyniszczała do ostateczności czerwonka. Niektóre twarzyczki z wosku dawały do myślenia, że tu panuje coś gorszego od malarii, może gorączka tropikalna, może Kala Azar, czarna febra. Matki także wynędzniałe, trzymające przy zwiędłej piersi źle odżywione niemowlęta, witały mnie uprzejmie, lecz ponuro – relacjonuje dalej Luisa
- Sytuacja Matery stała się tematem politycznym. Palmiro Togliatti, polityk partii komunistycznej nazwał Materę „hańbą narodu”. Te same szokujące słowa pojawiły się na okładce gazety „La Gazzetta del Mezzogiorno”. Historia miasta i skala ludzkiego dramatu wstrząsnęła Włochami i rozpoczęła narodową debatę na temat regionu
- Presja społeczna zmusiła rząd do szybkiego zajęcia się problemem. Na wąwozem wybudowano zupełnie nowe osiedla komunalne, do których przesiedlono mieszkańców kamiennych slumsów. Chodź poprawiły się warunki bytu pojawił się inny problem. Mieszkańcy przyzwyczajeni byli do życia we wspólnocie, oddzielne mieszkanie oznaczało dla nich izolację. Niektórzy nie przystosowali się do nowego otoczenia i próbowali wracać do swoich domów (z czasem wejścia do jaskiń zamurowano, a cały teren patrolowano)
- Przez dziesiątki lat Matera była miastem widmo, jednak z czasem dostrzeżono potencjał turystyczny tej skalnej osady. Miejsce, które było symbolem skrajnej biedy i upokorzenia ludzi, nagle stało się maszynką do zarabiania pieniędzy dla bogatej klasy społecznej
- Dzisiaj serce miasta zwane Sassi di Matera czyli w tłumaczeniu Kamienna Matera, to setki kamiennych jaskiń pnących się tarasowo po zboczach skalistego kanionu. Odrestaurowane skalne miasto jest jednym z najlepiej zachowanych przykładów osadnictwa jaskiniowego na świecie
- Wzgórze z szerszej perspektywy przypominające kopiec termitów lub wielkie mrowisko jest dziś kamiennym labiryntem połączonych ze sobą ścieżek, schodów, dziedzińców, placów, tarasów i urokliwych zaułków. Odnowiono dziesiątki kamiennych kościołów, a w odrestaurowanych jaskiniach i grotach ulokowały się sklepy, hotele i restauracje
- Historyczne centrum składa się ze znajdującej się na szczycie wzniesienia dzielnicy Civita oraz przylegających do krawędzi kanionu dzielnic Sasso Caveoso oraz Sasso Barisano
- Obie dzielnice różnią się od siebie. Sasso Barisano to przede wszystkim tradycyjne domy, pałace i kościoły, którym odnowiono fasady, jednak ich wnętrza pozostały wykute w skale, natomiast Sasso Caveoso to w dużej mierze stare, surowe jaskinie zaadaptowane na potrzeby mieszkańców i turystów
- Przejściem między starym i nowym miastem jest plac Piazza Vittorio Veneto, otoczony eleganckimi kamiennymi pałacami i balustradami, z których rozciągają się cudowne widoki na zabytkowe wzgórze. Na samym placu stoi kościół Chiesa di San Domenico, pałac Palazzo dell’Annunziata oraz efektowna fontanna
- Pod powierzchnią placu ukryty jest Palombaro Lungo, czyli wielki zbiornik na wodę. Początkowo źródłem wody mieszkańców miasta był brudny potok Gravina, z czasem wybudowano podziemne cysterny, które funkcjonowały aż do momentu kiedy w Materze pojawiła się sieć wodociągowa. Dziś zbiornik podtrzymywany przez kamienne łuki został udostępniony do zwiedzania
- Główną reprezentacyjną ulicą miasta jest Via Domenica Ridola, pełna sklepów i restauracji, na końcu której stoi efektowny budynek Palazzo Lanfranchi (obecnie muzeum), a obok niego ulokowano kilka tarasów widokowych
- W kilku miejscach starego miasta dawne jaskinie zaadaptowano na muzea, w których odtworzono dawne warunki życia mieszkańców (Casa Grotta nei Sassi di Matera, Casa Cisterna czy Casa Grotta del Casalnuovo)
- W Materze jest kilkadziesiąt kościołów. Główną świątynią jest Bazylika katedralna w Materze (Duomo di Matera), której fasadę zdobią kamienne płaskorzeźby oraz wielka rozeta, a obok kościoła stoi wysoka 52-metrowa dzwonnica. Najbardziej charakterystycznym kościołem miasta jest leżący tuż nad urwiskiem skalnym kościół Chiesa di Santa Maria de Idris z XII wieku
- Po drugiej stronie kanionu Gravina di Matera na rozległym wzniesieniu rozciąga się Park Narodowy Murgia (Parco della Murgia Materana). Na jego terenie porozrzucanych jest kilkadziesiąt wykutych w wapiennej skale kościołów jaskiniowych tzw. Chiese Rupestri, w których zachowały się stare polichromie. Wśród najbardziej znanych kościołów należy wymienić Asceterio di Sant’Agnese (Santa Maria dell’Arco), Chiesa Rupestre di Madonna delle Tre Porte czy znajdującą się kilka kilometrów od Matery Kryptę Grzechu Pierworodnego (Cripta del Peccato Originale), w której zachowało się wiele dawnych fresków i malowideł, przez co jaskinia nazywana jest „Kaplicą Sykstyńską sztuki naskalnej”
- Obie ściany wąwozu łączy most wiszący Ponte Tibetano. Spacerując szlakami parku narodowego co rusz natrafiamy na groty skalne, z których roztaczają się niesamowite panoramy Sassi di Matera
- Spoglądając na Materę z sąsiedniego wzgórza na myśl przychodzi krajobraz „małej Jerozolimy”, nic więc dziwnego, że miasto stało się scenografią dla wielu filmów religijnych
- Najsłynniejszym kręconym tutaj filmem była „Pasja” w reżyserii Mela Gibsona. Znamienna jest korelacja męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, z losami i „zmartwychwstaniem” miasta
- W Materze kręcono także zdjęcia do takich produkcji filmowych jak „Ewangelia według świętego Mateusza” Pier Paolo Pasoliniego, „Nie czas umierać” (No Time To Die) – jednego z filmów z agentem 007, czy do „Ben-Hura”. W okolicach Matery w 1979 roku nakręcono także filmową adaptację książki „Chrystus zatrzymał się w Eboli”
- Sassi di Matera wraz z kościołami jaskiniowymi po drugiej stronie wąwozu Gravina zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO
- Znamienne są słowa Carlo Leviego – „Każdy, kto zobaczy Materę, nie może nie przeżyć wstrząsu, tak pełne wyrazu i poruszające jest jej smutne piękno”